Letniej nocy powiew bezsenny

17 Czerwiec 2009

Otaczająca nas rzeczywistość jest tak iluzyjna, sztuczna, nieprawdziwa i zakłamana, że oczy otwierają nam się dopiero w momencie kiedy najmniej się tego spodziewamy. Kiedy litery stają się ciaśniejsze, kartka mniejsza, słowa bardziej puste, a rozum zwodniczy, kiedy najprostsze wyrazy są już kompletnie bez znaczenia. Teraz dopiero można pojąć, że tak naprawdę rzeczywistość jest niedefiniowalna, że to co zawsze wydawało nam się oczywiste i proste – wcale takim nie jest.

Ile kłamstw jest w tym, że aby zmienić świat trzeba zacząć od siebie. Świata nie da się zmienić, jakkolwiek bardzo byśmy tego nie chcieli. Łatwo zmienić wodę w szklance na wodę w misce, ale to wciąż jest ta sama woda, jakkolwiek nie wydawała by się nam inna – jest tą samą wodą. Możemy nagiąć rzeczywistość, okłamywać samych siebie, próbować ją zrozumieć, a ostatecznie i tak z nią przegrać. Wygranymi są tylko Ci, którzy wiedzą, że nie można walczyć z wiatrakami, że jest to walka bezsensowna i bezcelowa. Trzeba się poddać – i paradoksalnie zwyciężyć.

Jestem już totalnie zmęczony i wykończony. Kartka faluje przed oczami, litery się poruszają. A jeszcze niedawno mówiłem, że to wszystko jest tak niemożliwe. Opadam z sił. Wyczerpanie bierze nade mną górę, a to wciąż i tak nie pozwala zasnąć. Nawet ściana staje się kimś, a przestaje być czymś.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.